Kiedy nadejdzie faza lutealna i będziesz kilka dni przed miesiączką, będziesz uzbrojona w wiedzę i już nie będziesz się biczować za mało siły i chęci. Odpuścisz wszystko, co koniecznie musisz zrobić (bo inaczej świat się przecież zawali) i pozwolisz sobie na odpoczynek.
Będziesz wiedziała, kiedy przeżywasz wewnętrzne lato i kiedy masz chęć na intensywne działanie.
Zaczniesz rozumieć, dlaczego raz małe pieski w internecie cię bawią, a raz wzruszają.
Podczas wymagających momentów będziesz bardziej sobą: nie wyprowadzi Cię z równowagi krzywe spojrzenie sąsiadki, ani chybiony tekst rodzica - bo będziesz wiedziała co dzieje się w Tobie i będziesz umiała sobie pomóc.
Skończysz z poczuciem winy za dni, kiedy potrzebujesz poleżeć pod kocem, zamiast zgrywać duszę towarzystwa. Zaczniesz traktować to jak naturalną część cyklu - potrzebę regeneracji, pobycia z samą sobą - a nie porażkę i rozpad życia osobistego.
Powoli zaczniesz akceptować fluktuacje: odpuścisz kolejne wieczorne wyjście i zamiast tego zaparzysz sobie ziołową herbatkę i usiądziesz na kanapie z ukochaną książką. Przestaniesz się złościć na swoją nie-moc czy niechęć do działania, bo będziesz wiedziała CO dzieje się z twoim ciałem. Zamiast tego wejdziesz na matę, aby delikatnie poruszyć powięź i limfę. Skończą się momenty w ciągu dnia, kiedy zaciskając zęby będziesz wmawiała sobie, że wszystko jest ok.
Zaplanujesz ważne wydarzenia w odpowiednim momencie cyklu: rozmowa o podwyżce lub ważne spotkanie z klientem, kiedy Twój magnetyzm jest nie do przeoczenia.
Dowiesz się, jak odżywiać się w zgodzie z cyklem - tak, żeby wspierać ciało zamiast mu przeszkadzać.
W końcu będziesz dostrzegać małe sygnały od ciała i będziesz umiała na nie zareagować. Zamiast przykrywać zmęczenie 4 kawą, znajdziesz 20 minut i odpalisz jogę nidrę - aby prawdziwie się zregenerować.
Gdy będziesz umiała podążać za swoim ciałem, pojawi się większa stabilność i spokój. Zamiast trzaskania laptopem w pracy - oddech i zatrzymanie.
Być może poczujesz, że obserwacja siebie i swojego cyklu stanie się świętą praktyką duchową - dzięki temu doznasz poczucia połączenia z czymś większym, czymś, co o Ciebie dba. Dary wynikające ze świadomości cyklu potrafią być obezwładniające i niesamowite.