fbpx

Rytuały, czyli świadoma kreacja rzeczywistości

— 2 min czytania

Rytuały, czyli świadoma kreacja rzeczywistości

post powstał przy współpracy z Purnama Rituals – na ich stronie znajdziecie piękne kadzidła, w tym Palo Santo, białą szałwie oraz piękne ceramiczne podstawki ✨

czym są dla mnie rytuały?

To małe nawyki, które kształtują i budują moją rzeczywistość. To nie są działania powtarzane na autopilocie, tylko świadomie dobrane czynności. Takie, które podwyższają moje wibracje, budują nowe połączenia nerwowe w mózgu, oraz pomagają kreować moją przyszłość.

oddech

Jak wiecie, jestem również nauczycielką oddechu i chyba nigdy nie wyjdę z podziwu, jak ważny jest dla nas oddech. Nie uczą nas tego w szkole, a szkoda: oddech jest potężnym narzędziem, które dotlenia i detoksykuje nasze ciało. Co ciekawe, pomaga też zapanować nad systemem nerwowym. Najprostsze ćwiczenia oddechowe mogą pomóc nam się obudzić, zrelaksować, rozluźnić, być w tu i teraz. 10 minut rano, 10 minut wieczorem, a komfort życia kompletnie się zmienia.

foto by Martyna Gala

medytacja

Nie mam tu na myśli medytacji, podczas której tylko siedzimy z zamkniętymi oczami i obserwujemy myśli, ale taką, która zmienia nasze ciało, która pomaga nam zmienić stare programy. Jest to praca z ciałem, która polega na wywoływaniu pozytywnych emocji – radości, miłości, zachwytu, czy wdzięczności. Emocje to język naszego ciała – gdy projektujemy przyszłość na podstawie naszej przeszłości,jesteśmy związani z emocjami, których doświadczyliśmy kiedyś… i na tym opieramy nasze oczekiwania wobec przyszłości. Zamknięte koło, z którego trudno wyjść. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem głębszej pracy ze świadomością, to bardzo polecam książki i kursy dr. Joe Dispenzy, a z naszego polskiego ‚podwórka’ warto zacząć od książki Kasi Świstelnickiej „Magiczny dwupunkt”.

foto by Martyna Gala

joga

Tu w aspekcie pracy z ciałem, czyli wejścia na matę (bo joga to również medytacja i oddech). Staram się dbać o ciało tak, jak umiem najlepiej. Słucham go i czasem jest to dynamiczna praktyka, a czasem ciało prosi o odprężającą i odżywczą praktykę yin. Tak jak wspominałam wcześniej – robię to dla siebie, aby być w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Dbam o moje samopoczucie – zadbanie o ducha jest dla mnie bardzo ważne. Chociaż czasem praktyka na macie to również pomoc dla środka.

wybieranie tego, co nam służy

Nie zawsze jest łatwo o tym pamiętać, nie zawsze jestem w stanie robić to codziennie… Ale zawszę, gdy to robię, czuję się zdecydowanie lepiej. Aby sobie pomóc, lubię stosować aromaterapię – kadzidła i olejki eteryczne. Ostatnio używam dużo Szałwii białek, ale Palo Santo jest również moim faworytem – jestem miłośniczką Ameryki Południowej, a w szczególności Peru.

Te wszystkie zabiegi, rytuały pomagają mi utrzymywać ciało i ducha w dobrym stanie. Umysł jest klarowny, kreatywny, ciało elastyczne i zdrowe, a do tego mam otwarte serce, które jest moim kompasem… Dlatego codziennie wybieram to, co mi służy.

Z miłością,

Olga

Dodaj pierwszy komentarz

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.